Noc czasami ma zalety
27 lutego 2009
Noc czasami ma zalety: doskonale wszystko słychać, każdy bąbelek gazu wydobywający się na powierzchnię spomiędzy cytryny i lodu, każdą krople uderzającą w parapet, każdą myśl nieznośnie cichą, typowo nocną. Wypływają pokaleczone na wierzch jak ryby, do góry brzuchem. Zawsze można powiedzieć, że brak słów oszczędzi bólu, lecz blade ciała przeczą temu. Za dużo rzeczy stało się nieznośnymi, bolącymi do granic możliwości. Roiłem sobie odpowiedzialność za małoksiążęce myśli. Pomyłka nie boli, obdarty z bezpieczeństwa jaskinią się zasłonię. Noc ma swoje zalety: sprzyja torturze szukania odpowiedzi, niekończącej się misji oczekiwania.
Szukam w sobie
24 lutego 2009
Szukam w sobie, wciąż szukam
Rozbijam myśli o mur
Łamię słowa w gardle
Burza i chmury podczas snu
:/
19 lutego 2009
Co warte są myśli i słowa, gdy reszta jeszcze nie gotowa? Cóż warte marzenia i czyny skreślone, gdy oczy są od nich odwrócone?
Zaglądam
18 lutego 2009
Zaglądam mojemu ja prosto w oczy. Znam każdy szczegół bolesny. Razi i spina ciało. Przyciskam policzek nieogolony do ramienia. Z trudem łapię oddech. Czekam, z uśmiechem schowanym w małą kieszeń.
Dziś pomilczę…
17 lutego 2009
Dziś pomilczę… Wybaczysz? Posłucham oddechu, posmakuję wczoraj i jutra…
Droga
16 lutego 2009
Miałem prostą drogę przed sobą, bez zbędnych pytań, wątpliwości, bez wahania. I wszystko nagle znika, jak po pstryknięciu palcami iluzjonisty. Szok, setki pytań. Zwątpiłem… Wszystko to, co mam w sobie wciąż jest – radość, wiara, nadzieja, miłość – czuję prawie pod palcami. Podobno ładnie się uśmiecham, podobno daję się lubić, podobno pachnę jak człowiek… Wszystko jest inne, inaczej smakuje. We mnie nic się nie zmieniło, a może nie widzę zmian. Patrzę na chaos słów i widzę chaos myśli. Co jest prawdą?
Nakrywam myśli kapeluszem
15 lutego 2009
Nakrywam myśli kapeluszem
Noc tli się jeszcze
Rozum zapomnienia nie kupi
A chciałbym jeszcze…
Przekraczam nicości próg
13 lutego 2009
Pusty ekran szumi do mnie tysiącem słów
Przekraczam nicości próg
Chłód uderza biczem
Boli wciąż i krzyczę, znów krzyczę
Czterdzieści myśli
12 lutego 2009
Czterdzieści myśli. Każda przedzielona oddechami. Z kołdrą na głowie noc tworzę. Spinam klamrą dnia krańce. Cztery krople na ustach, magii…
Cicha kropla
11 lutego 2009
Cicha kropla wyznaczyła szlak, od czoła przez nos, aż do czubka brody. Nie przyszła sama… Dwa światy patrzą na mnie z piaskiem pod stopami. Szum myśli dysonansem szarpie słowa fal. Pytań ta sama paleta…