Siedzę…

23 października 2005

Siedzę po kolana
Unurzany w niebycie
Chyba zmęczony nieco
W pulsującej głowie
Mało co przypomina myśli
Nieskażone nicością
Cisza szumi gwałtownie
Galopuje
I odbija się
Czkawką
Zakopię ją

Skomentuj