Już ponad rok
7 lutego 2009
Kochana Mamo.
Już ponad rok minął odkąd rozmawialiśmy ostatni raz. Życzyłem Tobie dobrej nocy. Pamiętam tą chwilę jak stop-klatkę z filmu… Poranne słowa Taty, że umierasz, odebrałem jako żart. Coś, co nie mogło się zdarzyć, tak abstrakcyjnego. To nie mogło się stać, a jednak się działo. I ta bezsilność – koszmar…
Nie zdążyłem powiedzieć Tobie wielu rzeczy. Nie wiem czy dość wyraźnie Ci pokazywałem jak Cię kocham, jak szanuję, jak wiele dla mnie znaczysz. Tego nigdy nie umiałem, ale wciąż się uczę. Idzie mi po grudzie, czasami nie widzę efektów, ale staram się by każdy, kogo kocham widział o tym.
Dziękuję Ci za to, że jestem, po części też jakim jestem. Tęsknię mocno za Tobą. Nie martw się o nas, na pewno damy sobie radę, musimy. Nikt nam nie pomoże, to nasza rola.
Śpij dobrze…
Skomentuj