look

19 listopada 2007

Świat wygląda inaczej. Nie wiem na czym polega subtelna różnica, ale jej nie widzę, bardziej wyczuwam. Zasypiam wciąż z walizką pod głową przytulony do naczynia niegdyś wypełnionego. Nostalgiczny i liryczny typek ze mnie, przynajmniej na to wychodzi. Wzrok jednak zamazuje się specyficznie. Ręce bolą mniej skrzyżowane na piersi, rozsadzanej kolejnym oddechem. Mocniej przyciskam naczynie, jestem jak ono – czekający na wypełnienie i głodne lub spragnione usta. 3.45 – dobry czas by spróbować zasnąć. Dobranoc walizeczko, przytul mnie.

Skomentuj

*