Skończyłem…
11 września 2008
Stałem twarzą do słońca. Plecami do wiatru. Przenosiłem z twarzy na twarz wzrok marzący. Szukałem wytrwale. Nie wiem jak długo. Skończyłem…
Myśli mniej lub bardziej uczesane i ubrane..
Stałem twarzą do słońca. Plecami do wiatru. Przenosiłem z twarzy na twarz wzrok marzący. Szukałem wytrwale. Nie wiem jak długo. Skończyłem…
Skomentuj